Blog > Komentarze do wpisu
Dlaczego Ryś się zawstydził

Dzidziuś, jeszcze dwumiesięczny. Fot. Magda GrabowskaMam na imię Dzidziuś i dziś po raz pierwszy opowiadam, co dzieje się na naszym podwórku. Bardzo jestem z tego dumny, chociaż słyszałem, że nie jestem już podwórkowym tylko całkowicie domowym kotem. Podobno tak rozkochałem w sobie Panią Jankę i Jej Rodzinę, że zostałem u niej na zawsze. Bardzo mi się tu podoba, choć ostatnio smutno mi trochę. Bo Pani Janka jest chora i leczy się w szpitalu. Został ze mną Jej syn, Łukasz, i Jego Tata, Pan Ryszard, ale to nie to samo. Owszem, starają się, ale co Pani Janka, to Pani Janka. Bez niej jest po prostu pusto.

Dzidziuś w oknie. Fot. Magda Grabowska

Ostatnio dosyć często i długo przesiaduję w oknie. Bo tam dużo ciekawego się dzieje. No i może Pani Janka wreszcie wróci do domu?

Dzidziuś w oknie. Fot. Magda Grabowska Przez to okno często podglądam, jak Magda i Jej Mama karmią inne koty – te, które zupełnie nie mają domów, i te, które często nocują w moim domu, czyli u Pani Janki. Te, które nie mają domów - czyli Transwet, Ryś, Mandaryn, Cyklop, Miła i Jasna - to biedne są bardzo. Zimno im. Widzę, że często stają na trzech łapkach, żeby im wszystkie cztery nie marzły. I ślizgają się strasznie na tym śniegu, albo zapadają w niego aż po pachy. Któregoś dnia chciałem sprawdzić, jaki jest ten śnieg. Ale Pani Janka, która wtedy była jeszcze w domu, złapała mnie i nie pozwoliła wyjść. Powiedziała, że mam siedzieć w domu i cieszyć się towarzystwem kotów, które u nas nocują. A nocuje Diabełek, Pipa, Tot, Kisia i Rudzia. Mandaryn też by mógł i inne koty, ale się boją. Nie wiem czego, ale widać tak mają.

A wczoraj to strasznie się uśmiałem z Rysia. To było tak: Tot wyszedł do ogródka, żeby przewietrzyć się trochę i jakieś tam potrzeby załatwić. Na chwilę przysiadł, bo zagapił się na Magdę, która jak zwykle w dzień wyniosła do ogródka ciepłą wodę i suche jedzenie. I wtedy zobaczył go Ryś, który zaczął się do niego zbliżać z taką gracją drapieżcy i z tym swoim mrocznym spojrzeniem. I wiecie co? Nagle pośliznął się. Normalnie łapy się pod nim rozjechały. Zmieszał się biedak strasznie, rozejrzał, czy nikt tego nie widział i uciekł. Nie dziwię się, też bym się zawstydził…

Ryś Wspaniały o Wiecznie Zasępionym Spojrzeniu. Fot. Magda Grabowska

Ryś skrzyżował łapki jak panienka.Ryś i Tot na czas posiłku ogłaszają zawieszenie broni, ale Tot i tak okazuje Rysiowi niechęć odwracając się do niego ogonem. Fot. Magda Grabowska

Ryś i Tot na czas posiłku ogłaszają zawieszenie broni, ale Tot i tak okazuje Rysiowi niechęć odwracając się do niego ogonem.

Zdjęcia: Magda Grabowska

środa, 13 stycznia 2010, joannagrabowska_net

Polecane wpisy

Komentarze
2010/01/13 22:04:37
Na tych zdjęciach tęsknota Dzidziusia za panią Janką wydaje się wręcz namacalna... śliczny z niego kociak. Pozdrawiam serdecznie i przesyłam gorące życzenia powrotu do zdrowia dla pani Janki!!!
-
2010/01/13 22:23:07
Dzięki Jasiffo, jutro do Niej jadę, więc przekażę. Na pewno się ucieszy :)
-
2010/01/13 22:36:41
Dzidziuś śliczności! I ode mnie proszę przekazać pozdrowienia dla Pani Janki.
-
abigail090
2010/01/14 16:23:49
Dzidziuś śliczny :)! Tot i Ryś też niczego sobie :)... Fajne te ich zawieszenia broni na czas posiłków :). Ode mnie również życzenia szybkiego powrotu do zdrowia i kotów... :).
-
2010/01/15 10:31:55
Moc gorących pozdrowień dla Pani Janki oraz szybkiego ozdrowienia i powrotu do domku do tęskniącego Dzidziusia i innych kociaków życzą Filosław i Czarna Kicia z Sosnowca.
-
2010/01/16 10:36:37
Dzięki za wszystkie życzenia dla Janki :) Przekazuję i także w jej imieniu pozdrawiam