Blog > Komentarze do wpisu
Bez obrazy Rysiu…

Ryś. Fot. Magda Grabowska…ale twój syn jest chyba piękniejszy od ciebie. Tak przemówiła do mnie wczoraj Magda podczas wieczornego karmienia. Nieprzyzwoita odzywka. Co ona sobie wyobraża? Razem z mamą gapiła się dziś na Polarnika, jak na jakieś cudo. A moim zdaniem on jest taki sobie. Wprawdzie srebrzysty jak ja – bo to w końcu mój syn - ale jaśniejszy. Jakby był wyblakły. Też mi powód do zachwytów…

A zachowywał się po prostu bezczelnie. Przysiadł na nibydachu kurnika i gapił się na wszystkich z góry. I Magda, i jej mama zauważyły go dopiero po długiej chwili. Wtedy, kiedy mama Magdy zaczęła liczyć ile nas tam na tę kolację przyszło. I tak odliczała: Mandaryn, Kisia, Diabeł, Transwet, Miła, Koteczka, oczywiście ja i już chciała skończyć, ale zobaczyła cieńKisia uwielbia śnieg. Fot. Magda Grabowska na ścianie kamienicy. Powiedziała, że nie pasuje jej do żadnego kota. I wtedy Magda dojrzała Polarnika… No i rozegrała się ta cała heca z zachwytem.

Na karmieniu było rzeczywiście tłoczno. Przeszkadzało mi to i dlatego jadłem pod świerczkiem. Załapałem się na resztki po Elegantku i Zielonookiej. To były suche grzechotki. Hm, Royal jakiś. Smaczny, nie powiem. Elegantek i Zielonooka to dobrze mają. I grymaszą. Ja tam nie jestem obrzydliwy i wsuwam te resztki…

A jak się najadłem, to poszedłem sprawdzić, czy aby na pewno Jasna dostała jeść na Małym Podwórku. Dostała. Widziałem Magdę i jej mamę jak wracały spod jej piernatów do nas, bo zawsze sprawdzają, czy nie trzeba nam czegoś na noc dorzucić. I akurat wtedy utknąłem w szparze pod siatką oddzielającą podwórka. Co gorsza chwilę wcześniej przez tę sama szparę przebiegł zgrabnie Polarnik. On oczywiście się nie zaklinował. Magda i jej mama naturalnie śmiały się ze mnie i żartowały. Chyba miałem dziś pecha…

A poza tym mam wszystkim jeszcze przekazać, że dziś mama Magdy dorzuca dalsze zimowe zdjęcia z naszego podwórka. Robi to dopiero teraz, bo najpierw miała kłopoty z komputerem a potem pasjonowała się, hm, archeologią. Podobno pokaże do niej jakiPipa. Co ona wyczynia z tym języczkiem? Fot magda Grabowskaeś tam linki. Ale to raczej nie o kotach, więc kogo to – poza nią – może interesować…?

 

 

 

 

 

 

Co za cuda z tym ozorkiem ta Pipa wyczynia? 

 

Kisia i Pipa w śniegu. Fot. Magda Grabowska

 

 

 

 

 

 

 

 

Kisia z Pipą wprost szalały na śniegu.

 

Transwet. Fot. magda Grabowska

 

 

 

 

 

Transwet coś przygaszony...

 

I jeszcze podwórko. Fot. Magda Grabowska

To już koniec (chyba) prezentacji zimowych fot. Dziś wszystko płynie...

czwartek, 18 marca 2010, joannagrabowska_net
Tagi: Ryś koty

Polecane wpisy

Komentarze
2010/03/20 10:29:41
Rysiu-Pięknisiu, specjalne pozdroofka dla Ciebie od Kaprysa :-) Miauuuu... ;-)