Blog > Komentarze do wpisu
Miła terrorystka

Dużo się działo na Kocim... przez ostatni pond miesiąc. Zwłaszcza w życiu Miłej, a przez nią w Rodzinie Janki. W skrócie wyglądało to tak:

13 maja

Dostałam maila od Janki. Wieści nie były dobre. Pomimo długiego leczenia antybiotykami Janka nie widziała u kotów żadnej poprawy. Diabeł nadal miał powiększone węzły chłonne i zrobił się jeszcze bardziej nerwowy. Janki po prostu się bał i przed nią uciekał. O Miłej Janka napisała:

Chyba boli ją ta nowa zmiana bo protestuje kiedy dotykamy blisko tego miejsca.”

Zdecydowałyśmy więc z Janką, że Miła będzie miała jednak kolejną operację, choć bardzo obawiałyśmy się kolejnego zabiegu z narkozą.

17 maja

Miła pojechała na operację. Tego dnia wieczorem rozmawiałyśmy z Janka na skajpie. Kotka dobrze zniosła zabieg, ale przed Janką i Jej Rodziną pojawiło się poważne zadanie. Przetrzymać kocicę dziesięć dni w domu. Wyzwanie o tyle trudne, że Miła, odkąd zakosztowała wolności na ciepłym podwórku, przychodziła do domu tylko zjeść.

Miła po operacji przez dziesięć dni musiała przebywać

Miła po operacji przez dziesięć dni musiała przebywać "w niewoli". Nikt mi nie wmówi, że było jej źle, np. na kolanach Janki. :) Teraz już nie straszy tą wygoloną łatką na tyłeczku

19 maja

Janka pożaliła mi się w mailu, że Miła dobrze się czuje ale bardzo rozrabia:

Drapie szybę, usiłuje zwiać z domu przy każdej okazji, jest bardzo ruchliwa. Swoje niezadowolenie wyładowuje na pozostałych kotach. Tłucze je po pyszczkach i wrzeszczy przy każdym spotkaniu. Od nas domaga się tak intensywnie pieszczot, że aż strach wejść do kuchni. Musi u nas wytrzymać do zdjęcia szwów.”

26 maja

Minęło dziesięć dni. Janki pojechała z Miłą do Czterech Łap. Wszystko ładnie się zagoiło. Pani Doktor zdjęła kotce szwy i pozwoliła wypuścić ją na dwór. Odstawiła też antybiotyk, bo choć oczy i nos Miłej nadal pozostawiały dużo do życzenia, to jednak kotka za długo już brała lekarstwa. W domu Janki zapanował względny spokój. Terrorystka wypuszczona na wolność znowu stała się dawną Miłą.

Szkoda, że Diabeł nie przeszedł żadnej przemiany. Nadal nie pozwala Jance zbliżyć się do siebie i nie nocuje w domu.

Miła zaraz po powrocie z Czterech Łap została wypuszczona w ogródku. Zdaje się nie dowierzać swemu szczęściu. Fot. Łukasz Łucka

Miła zaraz po powrocie z Czterech Łap została wypuszczona w ogródku. Zdaje się nie dowierzać swemu szczęściu

Od razu wyruszyła na przegląd włości. Fot. Janka Łucka

Od razu wyruszyła na przegląd włości

Poszła oczywiście także na Małe Podwórko. Fot. Janka Łucka

Poszła oczywiście także na Małe podwórko

Trzeba było sprawdzić, co to za samochody i kto się pod nimi kryje. Fot. Janka Łucka

Trzeba było sprawdzić, co to za samochody i kto się pod nimi kryje

Na koniec zajrzała do skrzyni, która podwórkowcom słuzy jako koci domek. Fot. Janka Łucka

Na koniec zajrzała do skrzyni, która naszym podwórkowcom służy jako koci domek

15 czerwca

Miła nadal jest zdrowa. Janka napisała mi, że nie zaobserwowała u kotki żadnych nowych zmian na skórze, a wygolona część jej grzbietu ładnie zarosła futerkiem.

Wkrótce napiszę o dwóch nowych przybyszach na Kocim podwórku. Pojawili się w drugiej połowie maja... Janka zastanawia się czy to spacery domowych kotów, czy może jakieś pogubione kocie sierotki...

Zdjęcia: Janka i Łukasz Łucka

czwartek, 27 czerwca 2013, joannagrabowska_net

Polecane wpisy

Komentarze
anka-wroclawianka
2013/06/27 15:52:07
To fajnie, że Miła czuje się lepiej. Ciekawa jestem nowych sierotek...
Pozdrawiam serdecznie.
-
2013/06/28 11:19:53
Nie mogę odżałować, że Diabeł nie dał się więcej złapać i trzeba było zrezygnować zarówno z podleczenia go, jak i szczepień. Może do jesieni zapomni jednak i wtedy p. Jance uda się go "zapuszkować" do Czterech Łap :) Czekam na wiesci o tych nowych kotach, może uda się też znaleźć kochających ludzi dla Szury...Pozdrawiam futrzascie i mrucząco (Baszunio niestety będzie musiał przejsć na leki sterydowe :(....)
-
2013/06/28 21:19:06
Anko-Wrocławianko, jedna z nowych sierotek już ma dom, druga... O tym wkrótce napiszę. Miła nadal w dobrej kondycji. Pozdrawiam serdecznie :)
-
2013/06/28 21:22:21
Pani Beato, Janka dorwie w końcu Diabła. Będzie miał wszystko przed czym na razie udaje mu się uciekać. Współczuję Bachusowi i Pani, że jego problemy tak długo się ciągną. Pozdrawiam bardzo ciepło. Jeden z nowych ma już dom :). Drugi musi najpierw przekonać się do ludzi.